Praca:

Drukuj

Pomorze nie tylko na wakacje

Województwo pomorskie kojarzy się zwykle z gorącymi letnimi miesiącami, wylegiwaniem się na plaży i paniami w zwiewnych letnich sukienkach. Ale nawet w najbardziej turystycznych miastach Pomorza istnieją takie zawody, jak analityk inwestycyjny czy dyrektor bankowości elektronicznej, a kobiety na tych stanowiskach z całą pewnością nie chodzą przez cały dzień w strojach kąpielowych. Przyjrzyjmy się zatem bliżej zarobkom w sektorze finansowym i temu, jak województwo pomorskie wypada na tle innych regionów Polski.

Banki istnieją wszędzie, nawet nad morzem

Tam, gdzie obraca się dużymi pieniędzmi, zwykle można też duże pieniądze zarobić. Wyjątkiem nie jest sektor bankowości, w którym najwięcej zarobić można oczywiście w Warszawie, jednak Trójmiasto znajduje się na drugim miejscu pod względem wysokości pensji w sektorze finansów. Różnice w zarobkach często są minimalne, można więc tłumaczyć sobie, że co prawda zarabiamy nieco mniej, ale w zamian dostajemy szum fal i czyste powietrze przepełnione jodem. Jeśli więc środowisko w jakim żyjemy nie jest dla nas bez znaczenia, warto sprawdzić oferty pracy w województwie pomorskim.

Ile można zarobić na stanowisku kierowniczym?

Najwięcej zarabia się oczywiście na stanowiskach kierowniczych. Kierownik departamentu Cash Management może zarobić od 11 tysięcy aż do 17 tysięcy złotych miesięcznie brutto, a to tylko o tysiąc mniej niż w Warszawie.

Bardzo podobne pieniądze można zarobić na stanowisku kierownika departamentu Trade Finance, ponieważ tu zarobki wahają się od 12 tysięcy do 17 tysięcy złotych. Niewiele mniejszą wypłatę dostaną osoby pracujące na stanowiskach dyrektora bankowości elektronicznej oraz kierownika ryzyka, wyniesie ona bowiem od ok. 11 tysięcy do 16 tysięcy złotych.

Nie rodzimy się kierownikami

Warto pamiętać, że nic nie dzieje się od razu i że każdy kierownik był kiedyś zwykłym pracownikiem. Nie należy więc zazdrościć szefom wysokich zarobków, a zamiast tego, lepiej skupić się na tym, aby być najlepszym na swoim stanowisku i powoli piąć się w górę zdobywając kolejne awanse i podwyżki.

Wszystko musi się dziać po kolei, zacznijmy więc od stanowiska, na którym zarabia się najmniej. Jest to doradca klienta i wykonując tę pracę można w ciągu miesiąca zarobić od4 tysięcy do 5 i pół tysiąca złotych, następnie jest doradca klienta w bankowości prywatnej z zarobkiem od 4 tysięcy do 9 tysięcy złotych, potem makler i analityk inwestycyjny, którzy zarobią od około 6 tysięcy do 9 tysięcy złotych.

Share

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii, w celach reklamowych i statystycznych. Pliki cookies są zapisane w pamięci Twojej przeglądarki. W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies. Dowiedz się więcej o naszej polityce plików cookies. Zamknij