Po owoce do Europy

Drukuj

Po owoce do Europy

Zbieranie owoców to praca niemal dla każdego. Wymagania ze strony pracodawców nie są szczególnie wygórowane. Plantator określa jedynie, w jakim wieku i jakiej płci powinni być pracownicy sezonowi, nie ma żadnych wytycznych odnośnie wykształcenia czy doświadczenia zawodowego.

Nawet znajomość języka nie jest konieczna, a wdrożenie się do pracy zajmuje raptem kilka dni. Wyjazd trwa od kilku tygodni do nawet pół roku, na początek lepiej jednak zdecydować się na krótszą pracę.

Zrywanie jabłek czy truskawek to żadna filozofia, ale zajmowanie się tym przez kilkanaście godzin dziennie, często w upale, w nienaturalnej pozycji, potrafi pozbawić sił nawet sprawną młodzież.

Trud się jednak opłaca, bo pensje zaczynają się od 890 euro na rękę. Nie jest to dużo w porównaniu z zarobkami w innych profesjach, ale biorąc pod uwagę, że w trakcie zbiorów pracownicy nie mają czasu na rozrywki, a zakwaterowanie i wyżywienie kosztuje ich niewiele, prawie cała zarobiona kwota trafia na konto pracownika.

Noclegi znajdują się zazwyczaj w pobliżu plantacji i oferują wszystkie podstawowe wygody.

Dojazd może być zorganizowany albo trzeba się o niego zatroszczyć we własnym zakresie. Przerwy w ciągu dnia są trzy, w tym jedna dłuższa na obiad. Stawki, mimo że godzinowe, uwzględniają też wagę zebranych owoców.


Share

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii, w celach reklamowych i statystycznych. Pliki cookies są zapisane w pamięci Twojej przeglądarki. W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies. Dowiedz się więcej o naszej polityce plików cookies. Zamknij