Uwolnienie zawodów da 100 tysięcy miejsc pracy

Drukuj

Uwolnienie zawodów da 100 tysięcy miejsc pracy

zawodyPomysł Ministerstwa Sprawiedliwości zakłada uwolnienie ponad 40 zawodów – wśród nich znalazł się między innymi taksówkarz, radca prawny, przewodnik turystyczny, ochroniarz czy marynarz. Uwolnienie zawodów oznacza, że łatwiej będzie znaleźć zatrudnienie w danej profesji, a liczba koniecznych wymogów dających dostęp do konkretnego zawodu zostanie ograniczona albo zniesiona całkowicie. Uwolnienie zawodów ma zwiększyć liczbę miejsc pracy o sto tysięcy.

Dzisiaj aby dostać pracę na niektórych stanowiskach potrzebne są liczne zezwolenia, certyfikaty albo dyplomy potwierdzające niezbędne kwalifikacje. Jeśli kandydat nie będzie ich posiadał, nie ma żadnych szans na pracę. przykładem takiego zawodu jest chociażby mechanik wiertni, zatrudniany w kopalniach węgla. Najpierw konieczne jest ukończenie stosownej szkoły, potem trzeba odbyć specjalistyczny kurs organizowany przez Wyższy Urząd Górniczy albo jednostkę mu podległą, a na koniec obowiązkowo trzeba zaliczyć dwunastomiesięczny staż pracy. Dopiero po spełnieniu wszystkich warunków można się starać o pracę w kopalni.

W Polsce takich zawodów z ograniczonym dostępem jest bardzo dużo. Według Komisji Europejskiej, lista zawodów obejmuje aż 380 profesji, co jest prawdziwym rekordem w skali europejskiej. Największym „konkurentem” Polski w tej kategorii są Czechy, gdzie regulacjom poddano 333 zawody. Ale już na Słowacji czy w Bułgarii regulowanych zawodów jest mniej niż sto. Ministerstwo Sprawiedliwości na początek zajęło się tylko częścią regulowanych zawodów, ale i tak lista nie będzie dużo krótsza, ponieważ przy części deregulowanych zawodów dojdzie tylko do złagodzenia wymagań, a nie do całkowitego zniesienia regulacji. Zatem praca wciąż będzie przysługiwała tym, którzy zaopatrzyli się w odpowiedni pakiet zezwoleń i świadectw. Po zakończeniu pierwszego etapu deregulacji, który ma zapewnić co najmniej 50 tysięcy nowych miejsc pracy, planowane będą kolejne transze. Dodatkowe miejsca pracy to zresztą nie jedyna korzyść deregulacji. Ponieważ praca w takich branżach będzie bardziej dostępna, pojawi się większa konkurencja między pracownikami, a to doprowadzi do spadku cen za niektóre usługi. Oprócz wspomnianych zawodów, deregulacja czeka komorników, syndyków, adwokatów, urzędników sądowych, pośredników pracy, geodetów od pomiarów podstawowych, detektywów, pilotów wycieczek, bibliotekarzy, instruktorów jazdy, trenerów.

Share

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii, w celach reklamowych i statystycznych. Pliki cookies są zapisane w pamięci Twojej przeglądarki. W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies. Dowiedz się więcej o naszej polityce plików cookies. Zamknij