Praca za granicą

Drukuj

Kobietom na rynku pracy było zawsze trudniej, nawet w krajach wysoko rozwiniętych. Holandia zdecydowała się więc na promocję niepełnych etatów, co faktycznie wpłynęło na podwyższenie zatrudnienia kobiet.

Holenderki wciąż pracują mniej, i to dobrowolnie. W 2011 roku liczba kobiet na niepełnym etacie sięgnęła aż 75 procent ogółu zatrudnionych pań. W Polsce takie wskaźniki są nie do pomyślenia, chociażby dlatego, że niepełny etat postrzegany jest jako mało wartościowy.

Poza tym, krótsza praca to niższe zarobki – Holenderki nie odczują tego tak mocno, co Polki, które nawet na pełnym etacie zarabiają za mało. Czy jednak system holenderski jest godny naśladowania? Na pierwszy rzut oka wydaje się prawie idealny, ale bardziej szczegółowa analiza pokazuje, że nie jest to schemat wolny od minusów.

Kobiety, pracując krócej, nie mają szansy na pełne rozwinięcie skrzydeł, co jest kolejnym powodem do obniżania ich zarobków. W dodatku pracując krócej przyczyniają się w pewnym stopniu do obniżenia PKB. Czy holenderskie kobiety zechcą dotrzymać kroku swoim kolegom?

Badania pokazują, że ponad połowa kobiet na niepełnym etacie wcale nie chciałaby pracować dłużej, nawet za wyższe wynagrodzenie i możliwość zawodowego rozwoju. Czują się szczęśliwe, mogąc znaleźć równowagę pomiędzy życiem osobistym a zawodowym, a powrót na pełny etat oznaczałby zmianę dotychczasowego trybu życia.


Więcej artykułów…

Używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych technologii, w celach reklamowych i statystycznych. Pliki cookies są zapisane w pamięci Twojej przeglądarki. W przeglądarce internetowej możesz zmienić ustawienia dotyczące cookies. Dowiedz się więcej o naszej polityce plików cookies. Zamknij